MY FIRST DAY OF SCHOOL OUTFIT

Witajcie, wiem że mamy jeszcze wakacje i wszyscy cieszymy się ostatnimi błogimi dniami wolności, ale już czas pomyśleć co każda dama przyodzieje 1 września. Ja jako, że idę do klasy maturalnej będę ostatni raz witać rok szkolny we wrześniu. Stój, który mam wam do zaproponowania jedyne co ma wspólnego z klasycznym strojem galowym to biała koszula. Reszta jest całkowicie inna. Spodnie z dziurą na kolanie-jedynie dla odważnych, a jeden z moich ulubionych swetrów na wypadek gdyby pogoda była taka jaką od niedawna mamy za oknem. Elegancji dodają czarne szpilki. Według mnie całość jest galowa, ale jednocześnie z nutą obecnych trendów. 

szpilki - stradivarius | sweter - lump | koszula - new look | spodnie - top shop 


A wy co założycie 1 września? Stawiacie na klasykę czy poszalejecie? :)


Co prawda moje wakacyjne wyjazdy skończyły się już w lipcu, ale mimo to mam dla was porcję zdjęć znad Bałtyku. W tym roku pogoda nie zawiodła i spędziłam cudowne 10 dni słodkiego lenistwa i wielkiego obżarstwa wraz z rodzicami i zaprzyjaźnionymi rodzinami. Jako że wszystko co dobre szybko się kończy pozostały nam dwa tygodnie wakacji. Tym bardziej mnie to martwi, ponieważ będę w klasie maturalnej. Lekko mnie to przeraża, więc korzystam jeszcze z wakacji. :) 
Pewnego dnia, gdy pogoda nie dopisała pojechaliśmy do Doliny Charlotty. Niezwykle urokliwe miejsce! 
Oczywiście zawsze jest dobry moment na selfie :)!

A wy jeździcie nad Bałtyk? Czy wolicie egzotyczne wakacje? 
 Nadeszło lato, a co za tym idzie czas wakacji, śródziemnomorskiej opalenizny, imprez do białego rana i oczywiście błogiego lenistwa. W końcu mogę pozwolić sobie na całe popołudnia spędzone w piżamie z ukochanymi serialami lub na relaksacyjne pobyty w ogródku ze szklanką lemoniady i ulubioną książką. Niestety takich chwil jest mało, bo zawsze znajduję sobie jakieś inne "ciekawe" zajęcie jak np. sprzątnie szafy lub nauka jazdy na rolkach (z tym mam lekki problem,bo jestem totalnym rolkobeztalenciem! niestety..). Tymczasem wracam na bloga wraz z letnim zestawem. Szorty z lumpka idealnie dopasowały się do moich ulubieńców (białe trampki na platformie - moje love forever!) i do kapelusza, z którym nie rozstaje się w słoneczne dni. 
Tymczasem lecę nad Bałtyk pochillować wraz z rodzicami i nadać mojemu ciału trochę brązu. Całusy!



P.S. Specjalne pozdrowienia dla mojego kolegi Andrzeja :D!